Sobota 17-01-2015. KRADZIEŻ

Dzień zaczął się pozytywnie. Słońce, w miarę ciepło. Potem praca. Godzina 15 początek weekendu. Wizyta i obiad u mamy. Około 20 wyszedłem i udałem się do domu. Wsiadłem w autobus linii 69B marki JELCZ.  Usiadłem na samym końcu obok młodego faceta. Po pewnym czasie ten człek poderwał się i pobiegł do środkowych drzwi i tam rozmawiał z kolegą, który siedział z przodu. Po pewnym czasie autobus się zatrzymał, a ten z przodu wyrwał komórkę kobiecie. Po otworzeniu drzwi wyskoczyli. Trwało to parę sekund. Pokrzywdzona zadzwoniła na policję, ale wątpię, aby znaleźli złodziei.

Niedziela 28.IV.2013,

Obrazek

Po deszczowej nocy i deszczowym poranku, nastąpił słoneczny, aczkolwiek chłodny dzień. Widać jak drzewa puszczają pąki, trawa się zieleni. Moimi ulubionymi miesiącami są: maj i wrzesień. W maju większość drzew i krzewów kwitnie, a we wrześniu rozpoczyna się „babie lato”.

 

Sobota 24.III.2011

Dzisiaj był piękny dzień.  Ciepło dużo słońca. Najpierw zrobiłem rajd po sklepach obuwniczych na terenach Zarzewia i Widzewa w poszukiwaniu butów. Ja, jeśli o buty jestem wybredny. Może bym coś wybrał, ale….  Potem poszedłem na obiad do mamy. Kurczak, ziemniaczki, mizeria, oraz oczywiście zupa warzywna. Mniam. Kocham zupy. Jak wyszedłem to już był zachód słońca. 

Następnie pojechałem do Pasażu Łódzkiego wiadomo gdzie, głównie do Decathlonu. Tam sobie tylko wyrobiłem kartę stałego klienta. Buty tam mi się nie podobały., oprócz jednych. Kupię je za miesiąc.  Buty typowo do wędrówek po lesie, do nordic walking. Ostatnie dzięki kuzynowi bardzo polubiłem ten rodzaj sportu. Jeszcze muszę kupić sobie kijki i będzie ok. Następnie pochodziłem po tym centrum handlowym i w sklepach z obuwiem nie znalazłem żadnych butów. Zanosi się na dłuższe szukanie.