Niedziela 26-06-2016

Dzisiaj byłem z mamą u rodziny na działkach w Łagiewnikach. Były spacery wspólne rozmowy i obiadowanie (bób, zupa owocowa, owocowe pierogi a także sok z arbuza. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Niedziela 5*5*13

Dzisiaj nareszcie dotarłem do Arturówka. Była znakomita pogoda. Było tak ciepło, że niektórzy chodzili bez bluz. Było pełno rowerzystów, którzy utrudniali mi przejście przez szlak niebieski. W Arturówku byłem może 15 minut. Zjadłem dużego loda, chciałem popatrzeć na stawy, lecz one są w remoncie i woda była w jednym. Następnie skierowałem się w stronę działek w Łagiewnikach. Szedłem szlakiem niebieskim. Dowiedziałem się, iż na pagórku prawie na przeciwko klasztoru stał mały drewniany kościółek pod wezwaniem św. Wincentego. Pod kościołem były podziemne korytarze, gdzie chowano zmarłych. W 1941 hitlerowcy rozebrali kościółek i teraz w tym miejscu stoi krzyż przypominający, że tam \chowano ludzi. Potem poszedłem na działkę. Posiliłem się jedząc serdelka popijając zupą chmielową. Następnie wróciłem do rzeczywistości i wróciłem do centrum Łodzi.

Niedziela 18 marca 2012

Wczoraj postanowiłem, że dzisiaj nie będę siedział w domu, tylko dzisiaj gdzieś się wybiorę w związku z takim ładnym przedwiośniem. Byłem więc w łódzkim lesie łagiewnickim. Kuzyn namówił mnie do czynnego spaceru po lesie, czyli, abyśmy pochodzili sobie z kijkami. Pierwszy raz w życiu z nimi chodziłem. Po takim aktywnym spędzeniu czasu czuję się wspaniale. Polecam nordic walking wszystkim. Nie jest to trudne. Wystarczy skoordynować ruch rąk i nóg i nie myśleć tylko iść nie la przymusu tylko przyjemności. Potem podziwiałem budzenie się przyrody, kwiaty, kopce kretów i kąta padania słońca. Teraz umieszczę trochę fotek z dzisiejszego dnia.