Sobota 17-01-2015. KRADZIEŻ

Dzień zaczął się pozytywnie. Słońce, w miarę ciepło. Potem praca. Godzina 15 początek weekendu. Wizyta i obiad u mamy. Około 20 wyszedłem i udałem się do domu. Wsiadłem w autobus linii 69B marki JELCZ.  Usiadłem na samym końcu obok młodego faceta. Po pewnym czasie ten człek poderwał się i pobiegł do środkowych drzwi i tam rozmawiał z kolegą, który siedział z przodu. Po pewnym czasie autobus się zatrzymał, a ten z przodu wyrwał komórkę kobiecie. Po otworzeniu drzwi wyskoczyli. Trwało to parę sekund. Pokrzywdzona zadzwoniła na policję, ale wątpię, aby znaleźli złodziei.

Słowo na sobotę.

Jutro niedziela. Zamiast odpoczywać to obowiązek. Czyszczenie grobów rodzinnych na dwóch Łódzkich cmentarzach. Ech. Myślałem, że dłużej pośpię, a tak muszę być gotowy o 10. Ważne jest to, że godzinę dłużej śpimy. Przechodzimy na czas zimowy, czyli cofamy zegar o godzinę.