Sobota 5-10-2013

Dzisiaj fajnie spędziłem dzień. Byłem u kuzyna łódzkich Łagiewnikach (jak ktoś nie wie co to jest wystarczy poczytać w internecie). Popracowaliśmy na działce i był grill. Pod wieczór postanowiliśmy pojechać do domów. Na przystanku zaczepił nas pijak. Pomógł nam młody chłopak. Pijak został „uspokojony”. Potem już tylko dom. Dzień okazał się fajny, z pewnym przerywnikiem.

Reklamy

Pracoholizm

Pracoholizm można porównać z alkoholizmem. Ciągle jesteś zajęty, masz zaprzątniętą głowę, czymś innym niż rodzina. Praca i mamona, mamona i praca. Przynoszenie pracy do domu. Brak kontaktu z dzieckiem, żoną. Skąd dziecko ma brać przykład, kiedy (ojca czy matki) nie ma w domu. Paranoja. Pieniądze są ważne do  życia lecz nie najważniejsze. Najważniejsze to rodzina i zdrowie. Nie dajmy się zwariować. STOP!!! Rodzina. Zdrowie.