Słowo na sobotę.

Jutro niedziela. Zamiast odpoczywać to obowiązek. Czyszczenie grobów rodzinnych na dwóch Łódzkich cmentarzach. Ech. Myślałem, że dłużej pośpię, a tak muszę być gotowy o 10. Ważne jest to, że godzinę dłużej śpimy. Przechodzimy na czas zimowy, czyli cofamy zegar o godzinę.

Sobota 5-10-2013

Dzisiaj fajnie spędziłem dzień. Byłem u kuzyna łódzkich Łagiewnikach (jak ktoś nie wie co to jest wystarczy poczytać w internecie). Popracowaliśmy na działce i był grill. Pod wieczór postanowiliśmy pojechać do domów. Na przystanku zaczepił nas pijak. Pomógł nam młody chłopak. Pijak został „uspokojony”. Potem już tylko dom. Dzień okazał się fajny, z pewnym przerywnikiem.

Słowo na piątek.

To już koniec tygodnia. Po ciężkim tygodniu 2 dni relaksu. Jeżeli chodzi o pogodę w weekend to zobaczymy. Mam nadzieję, że będzie nie tak zimno jak dzisiaj. 0 stopni rano w październiku  to przesada. Rok temu tak nie było. Jutro zobaczę się z mamą. Nie widziałem jej 2 tygodnie. Potem planuję jazdę do kuzyna na działkę, aby pooddychać nie miejskim powietrzem.Może zrobię jutro zdjęcia to umieszczę oczywiście na blogu.